Mialem wczoraj w czasie podrozy z Bialegostoku do Gdanska nieprzyjemne zajscie - walnal mi pasek...i to prawie po srodku drogi, w NIdzicy...dzisiaj sie dowiem sie dokladnie jakie sa szkody, co trzeba bedzie wymienic...w zwiazku z tym mam pytanie i prosbe zarazem - czy jest ktos z okolic Nidzicy, kto moglby przy okazji zajechac do mechanika i dostarczy czesci jesli juz takowe kupie, albo wrazie czego zobaczyc jak robota idzie, po prostu dopilnowac, oczywscie zaplace za paliwo itp............ech.............
[ Dodano: Pon Lut 14, 2005 2:13 pm ] Wiecie cos o bezkolizyjnosci A9??
uuuuuu bardzo przykra sprawa.napewno musisz kupic nowy pasek.zawory mogly sie pogiac.nowa uszczelka pod glowice.najlepiej zmienic caly rozrzad.napewno o czyms zapomnialem.lacze sie z toba w bolu :oops: :oops:
Nie wiem w jaki sposob silnik A9 moze byc bezkolizyjny (zawory w ukladzie V wala o siebie i tloki jak zle, choc nie zawsze) ale niech wam bedzie :roll: Tak czy inaczej przerobilem dwa miesiace temu dokladnie taka sama operacje (zawory przezyly) ale moge odrazu powiedziec ze tanio nie bedzie (u mnie wyszlo ponad 2 tysie) :? Do roboty jest napewno glowica (gniazda i prowadnice zaworow, uszczelniacze i planowanie) do tego musisz zakupic kompletny rozrzad (pasek, rolke napinacza i najlepiej pompe wody) uszczelke pod glowice, i pare innych mniejszych uszczelek (jesli nie beda sie nadawaly do odzysku) :| A reszta nalezy do mechanika, ktory musi to wszystko zlozyc do kupy no i odpalic
tak A9 jest bezkolizyjny....
jest skonstruowany tak.. ze tloki nie zdaza sie z zaworami
jedynie do czegos takeigo moze dojsc, jesli glowica byla splanowana za bardzo...
koles z niemiec crxa sciagam.. strzelil mu w niemczech pasek rozrzadu
kupil, szybko wymienil i przyjechal do polski... Co jest dowodem ze A9 moze przezyc takie cos
Nie bede sie spieral, jednak u mnie tloki przywalily w zawory (stracil zupelnie kompresje) gniazda zaworowe, prowadnice i uszczelniacze poszly sie j........ :idea: W kazdym razie zycze szczescia, w koncu na nie w duzym stopniu trzeba liczyc w takich przypadkach :wink:
a co z Z5? nikt nie wie? jest bezkolizyjny czy nie?
kejkej, moze nie miales szczescia, byc moze zalezy to od ulozenia tloka i zaworow w danej chwili, choc to sa ulamki sekund... ?
Nie zawsze ulamki, wszystko kwestja ustawienia walkow przy strzale paska (zawsze jakies zawory sa na dole) przeciez podczas jazdy na biegu wal sie caly czas kreci a co za tym idzie tloki lataja gora dol przy nie poruszajacych sie zaworach.. Ja do kompletu probowalem go odpalic, tego dnia mialem tez klopoty z przekaznikiem i gasniecie bylo norma, jednak w praniu wyszlo kilkadziesiat razy drozej od przekaznika.. Tak czy inaczej chyba nie o to chodzi w tym temacie, chlopak potrzebuje czyjejs pomocy (ja mam za daleko) :|