Ja osobiście miałem tak samo(kontrolka się nie zapaliła) 1 szą generacji jakieś 5 lat temu...jeździem na stukajacych panewkch chyba rok - ju nie pamiętam jak długo,aż pewnego pieknego dnia silnik przy 130 km/h momentalnie stracił "ducha" i taki rumot ,że trodno to opisać Po rozebraniu silnika wyszło szydło z worka był szlif, i po remoncie autko śmigało jak lalka