brodson napisał(a):no niezly zestaw jakie koszty uszcelek i pierscieni pozdrawiam
napisałem ci na privie...
moge jeszcze raz tutaj napisać
piercienie - 300zł
uszczelka pod glowica 130zł
uszczelniacze wałkow 16zł
uszczelka kolektora ssacego 15zł
uszczelniacze 250zł
tłoki te same
uszczelka pod głowicą to ponoć oryginał bez znaczka Hondy jak będzie okaże się po założeniu. Turbo podobno narazie nie załatwia, bo sporo ostatnio korzystał ze źródełka i nie chciał go nadwyrężać.
kilka zdjec z dzisiejszych działań...
montowanie tłoków...
dół...skręcone korby...
i jeszcze raz gora z oczyszczona powierzchnia...
ogólnie dół złożony i jutro siada głowica...
pozdrawiam
koniu ale ty nie czyscisz pozostalosciach po uszczelce na bloku?????????
nie udalo ci sie wyczyscic tlokow?? kurcze ciekawe dlaczego
nie masz zorbioneg zdjecia panewek??
Wyczyszczony jest blok po starej uszczelce..tak wyszło zdjęcie. Powierzchnia jest równa i gładka..to że w niektorych miejscach jest ciemniej to odbarwienie...
tlokow juz nie piesciłem
zdjecia panewek wczesniej...i głownych i korbowodowych
ogolnie foty z dzis..w sumie wsio zrobione popodpinane...
okazalo sie tylko ze uszczelniacze walkow sa zlych wymiarów...no i sie miska zasyfiła piachem i trzeba bylo wracac do domu bo w garazu nie ma biezacej wody
W tym momencie to nie wiem, nie mam jednego filterka do wtryskiwacza ( gdzieś się zapodział, albo go nie było od początku ). Najgorsze jest to że samego filterka nie idzie dostać i trzeba kupić albo cały wrtyskiwacz albo całą listwe wtryskową. I jestem w kropce Mysle ze w tym tygodniu powinien zapalić.
z filterkiem czy bez
Zacząłem i ja się bawić w remont głowicy więc może poprostu bede kontynuował temat skoro takowy istnieje.
Podczas odkręcaniagłowicy okazało się że uszczelka była w stanie krytycznym, porozchodziła się już i wszędzie żygało olejem i płyn właśnie zaczął się przesączać do bloku. Ogólnie demontaż tego pieroństwa przyprawił mnie o mdłości :/ Wszystko jest zasyfione i mokre bo nawet po spuszczeniu płynu chłodzącego on jednak zostaje poprostu wszędzie... wszystko się sączy i leje wrrrrr. Nie wiem co się stało ze śrubami przykręcającymi głowice do bloku ale każda jedna (prucz 2 szt) była usyfiona na maxa oleistą mazią, chyba już i tam się olej dostawał.
Widze że Koniu zrobił to samo co ja czyli urwał jeden przewodzik (rurkę) zaznaczone na foto, (Koniu mam nadzieję że się nie obrazisz za skorzystanie z twojego zdjęcia)
Nie wiem czy to pękło podczas wyciągania, czy to było pęknięte... Co to jest za urządzenie?? I ewentualnie jaki przewód można zastosować zamiast tego pękniętego?
Stan cylindrów mnie wręcz zadziwił, idealnie gładkie powierzchnie wewnętrzne żadnych wżerów. Tłoki nawet nie mają nagaru, jest tylko sadza ale to przez to ze przed rozebraniem był dosłownie na minute odpalony. Ogólnie jestem zadowolony z jego stanu.
Kolejne pytanie to jak poradzić sobie z piaskiem i syfem który podczas zdejmowania wleciał do cylindrów??? Jak to wyjąć? Kurde no nie mam pojęcia czy to jakos wypłukać? Odkurzaczem potraktować? Wydmuchac sprężarką?
W głowicy po wyjęciu okazało się że są 2 tulejki, sam nie jestem w stanie ich wyjąć ale dowiedziałem sie że zrobią to podczas planowania. Czy te tulejki można ponownie zastosowac czy lepiej kupić (dotoczyć) nowe?
Jak zdrapać z bloku resztki uszczelki?? Papierem ściernym na deseczce? Przecież nie wyjmę bloku...
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
U mnie ten przewod sie nie urwał. Jak widać na zdjęciu koniec tego przewodu nie jest poszarapny tylko idealnie prosty, a przewód ten dochodzi do kolektora ssącego.
Resztki uszczelki sciagniesz nozykiem do tapet, czy śrubokrętem. A drugą reką odkurzaczem wciągaj resztki uszczelki żeby ci nigdzie nie wpadły.
Tulejek nie musisz zmieniać.
pozdr
Zobacz i upewnij się co do tego przewodu. Bo to co jest tak ładnie i prostu zakończone to jest tylko osłonka z gąbki(pianki), a w środku u mnie jest na 100% ułamany, poprostu był sztywny i pękł podczas wyjmowania głowicy. Chyba że tak był zakończony ale wg mnie widać jest świeże pęknięcie, krawędzie są popękane i nierówne, widac to idealnie na tej części tego kawałka który został w kolektorze. Zastanawia mnie co to jest za urzadzenie, do którego jest podłączone bo jeżeli jest to jakaś czujka podciśnienia to luz, może cyjanoakrylanem skleić albo kupic drugą rurkę, tylko jaką??
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
rolek, a odkręcałeś może koło pasowe ?
Co do tej rurki o której wczesniej pisałeś że urwałeś to widzę że jest tak samo jak u mnie.
ps u mnie jest nadzieja że może wkońcu wkońcu uda się w ten weekend, no ale zobaczymy
[ Dodano: Sob Kwi 08, 2006 9:47 pm ] wyglada na to ze jak narazie remont sie udał...po kilku miesiacach walki...i oporu który stawiał crx dzis odpalił. przejechał pierwsze 50km !