NIedawno chwalilem sie feleczkami. A tu nagle taki dylemat...
Podczas jazdy 50 w gore- slychac ze kolo jakby ocieralo taki gluchy odglos...czasami przestaje..Pierwsze co zwrucilo moja uwage to zacisk. Po podniesieniu jednego kola poruszalem i slychac ze trze (juz zamowilem nowe tloczki i gumeczki)...ale dzis podnioslem spowrotem Te felerne kolo..i odpalilem samochod..tak ze tylko jedno sie kreci...I patrzac pod maske widze ze dzwiek dochodzi na odcinku wewnetrzny przegub <-> skrzynia??? Ruszalem kolkiem pionowo zeby wyczuc moze jakis luz na lozysku..ale nic....
Co waszym zdaniem moze to byc..?
Aha widac jakby wewnetrzny przegub leko sie poruszal ale drgania juz nie wystepuja na przegubie zewnetrznym...z tego co zauwazylem