ostatnio troche czytałem o samodiagnostyce i resecie kompa . wyczytalem tez ze ma komp ma zdolnosc do dostosowania sie do zmieniajacych sie czynników zwiazanych z eksploatacja silnika. przy resecie kompa nalezy najpierw zostawic go na jakis czas na jalowym a pózniej na kazdym biegu po trochu pojeździc z roznymi predkosciami by sie komp dostosował do nowych warunkow (zazwyczaj kompa sie resetuje po wymianie czegos) zastanawia mnie taka sprawa. czy jak komp sie zle dostosuje (np z winy "ciężkiej nogi" kierowcy) to auto moze pózniej dostawać od kompa za biedną lub bogata mieszanke czyli co sie za tym wiąże zmieni sie spalanie i osiągi? prosze o wypowiedż i ewentualne zdememtowanie mojego myslenia i tematu. pozdrawiam
Japonia- kraj kwitnącej wiśni; Polska- kraj kwitnącej lipy ...
Co zaaaa typ! Ja mu mowie co i jak bo sam resetowalem sobie po zmianie sondy i chodzi dobrze i jemu zresetowalismy a ten dalej swoje ze to ze sram to. Masz niedowiarku!! forum/cms_view_article.php?aid=26
a z własnego doświadczenia powiem tak - po wymianie sondy i zrobieniu resetu nie miałem czasu "nauczyć" niuni jeździć - pojechałem w trase z Krakowa do Opola przez A4 - no i po powrocie tą samą drogą przeliczyłem sobie paliwo - wyszło że pali 10/100 i to jest właśnie efekt jak się nie powinno robić - autko trzeba uczyć tak jak pisałeś na początku - czyli powolutku, dostałem wskazówki takie - troche na wszystkich biegach w granicach 3000, podtem to samo do 5000 i potem na full - komputer dostaje wtedy pełen zakres pracy silnika i ma 3 punkty odniesienia - zreszta i tak będzie się starał nauczyć twojego stylu jazdy. Wnisek - jeśli źle to zrobisz to albo auto będzie żarło paliwo bez opamiętania albo może być zbytnio zamulone.
czytalem kiedys ale nie wiem czy to prawda, ze sam reset i nauka nie wystarcza. ponoc po resecie komputer widzi bledy z przeszlosci ale ich nie musi pokazywac. do resetu bledow jest bezpiecznik nr 34. nie wiem ile w tym jest prawdy ale skoro ktos to napisal wnioskuje, ze troszke prawdy w tym musi byc