Witeczka
Dziś kiedy załączyłem audio, nagle przestał grac subwoofer, który poprzedniego dnia jeszcze "gadał". Był to głośnik dwucewkowy Sinus Live 2x100 RMS, 2X4ohm.
Kiedy wyjołem go z obudowy śmierdziało jakby, ktoś go spawał. Chodził na wzmaku JBL GTO 4000.
Teraz nasówa mi sie kilka pytań do Was
- czy sub padł z przemęczenia (dostawał po tyłku ale nigdy do tego stopnia aby wydobywały się z niego niechciane dźwięki) ?
- wykończyła go wilgoć (znajdował sie w nienajlepszej obudowie zwanej tubą i auto stało zawsze na zewnątrz) ?
- co innego mogło go wykończyć ?
- czy jest możliwość naprawy, bo głośnik grał naprawde fajnie pomimo kiepskiej obudowy ?
- czy też lepiej dać sobie z nim spokuj i szukać innego głośnika ?
Pozdrawiam
szakal001

