Dluga historia, ja sie tam narazie od tego odcinam, powiem ze ze wzgledow technicznych wydaje mi sie ze jest ok, decyzja kolegi nalezy do niego. wiecej info na gg moze u niego dlaczego chce sprzedac. srednio mi sie podobaja tkaie manewry ale cosz.... kazdy robi to co lubi.
żeby zakończyć temat powiem tylko, że samochód ma się dobrze i jexdzi już na polskich blachach. Jeśli będzie na sprzedaż to najwcześniej za rok bo w tej chwili chcę się nim nacieszyć, a w serwisie stwierdzono już, że to "rodzynek" w samochodzie wymieniłem już olej w przyszlym tyg będzie rozrząd i regulacje. Cała reszta wygląda dobrze:) Jak będę miał czas to może podjadę na jakiś zlot w Krakowie. Pozdro
pieprzenie i tak kazdy wie ze jestem pierwszy w kolejce..... Chyba ze do tego czasu łykne ITR wszytskos ie moze zdarzyc....narazie wrocila stara pasja....motory, motory, motory....Na dniach w garazu pojawi sie GSX-R 750 z 1992 roku.... zobaczymy jak te 118KM przy 220 kg pracuje...