nie wiem na jakim wzorze jest to robione, bo seryjnie nie było czegos takiego.
Obawiam się, że moze nie byc to super spasowane, a jestem tez ciekaw czy ktos to ma...
Było już o tym zestawie na forum...
Ogólnie jedna wielka kicha Niedokładnie spasowane, przez co błoto i śnieg zbierają się pomiędzy budą a nadkolem. Można się domyślić co z tego wyjdzie po zimie Już lepiej grubo nałożyć jakiegoś "baranka" i mieć spokojną głowę
To są nadkola od Nissana Sunny N14, sam takie kupiłem z mysla wygluszenia i ochrony tylnich nadkoli ale odpuscilem temat po opiniach przedmówców i teraz leża w garazu i sie kurza, jak chcesz to mogę sprzedac za polowe ceny z allegro
Także nabyłem takie nadkola, przy czym póki co, po uszczelnieniu wszystkich "braków blachy" w nadkolu z pomocą niskoprężnej pianki montażowej spryskałem je barankiem. Czy zamontuje te nadkola zobaczy się;)
maqui napisał(a):przy czym póki co, po uszczelnieniu wszystkich "braków blachy" w nadkolu z pomocą niskoprężnej pianki montażowej spryskałem je barankiem.
Pasowanie takich nadkoli można bardzo łatwo poprawić. Są oczywiście jakieś granice , ale po podgrzaniu ich opalarką praktycznie zaczynają "płynąć". Dopasowałem sobie takie w seiku, bo seryjne koła na seryjnym zawieszeniu obcierałyxD
Drodzy koledzy nie widzę powodów do dziwienia się, rozwiązanie przeze mnie zastosowane po 1) umożliwiło wygłuszenie samochodu, 2) uszczelnienie i zabezpieczenie przed rdzą niemalże dożywotnio i co najważniejsze nie ma różnicy pomiędzy spawaniem a moim rozwiązaniem. Wszystko wygląda jak seryjne;)
PS - chyba nie myślicie że całe nadkola są z pianki?:) bez przesady;)
Masz racje to nie zabezpieczenie to jest rozwiązanie;) prowodyrem był kumpel który w ten sposób zrobił swoją bejce, inny Mazdę i bodajże ze dwie Preludy.
A właściwie to użyłem Polimetylenopolifenyloizocyjanianu;)
Właśnie - kolega Vincent poruszył ważną kwestię, dla mnie moja Solka jest samochodem do jazdy codziennej bez względu na porę roku i dnia a nie tylko od święta, nie posiadam też garażu więc bidulka stoi pod chmurką. Dlatego też balansuje na swoistej linie pomiędzy efektywnością a jakością. Mam nadzieję że nie dokonałem profanacji Solki;)