zjechalismy na stacje, tankowanie i on mi mowi kto 1 w wawie i szpula ze stacji, a ja tankuje jeszcze... i tankuje i tankuje.... i zaplacilem i ogien za nim
Lece i lece (na rozwalonych lozyskach w skrzyni i obdartym srodkowym tlumiku bo zawiesilem sie w sosnowcu jak wyjezdzalem z pod hali expo) i czuje brak mocy pod noga.
ale 5 wbite i tak 180 -140 - 200 - 160- 120 -70 (fotoradar) - 140 i rosnie.
od stacji jak resetowalem budzik do warszawy skret w jankach bylo cos okolo 170km na zegarku czas przejazdu godzina i 30 min - 45min.
Lecialem cala droga za a8 (dawal niezle) i nigdzie nie moglem znajomego wypatrzec, w komncu wpadam na stacje w wawie gdzie sie umowilismy i dzwonie mowie "jestem" a on na to ze jest 40km przed Jankami
))).
i jak przyjechal to mowi " sluchaj gonie prawym 150 lece za volwo a tu nagle audi a8 smig -> mysle co za debil goni 200 po katowickiej a tu za nia czarna strzala, i mysle coz to na boga bylo:
heheh z taka predkoscia go mijalem ze nawet nie rozpoznal ze to hondzia

Jadę sobie z matecznego na grunwaldzikie, a że ładna droga to nie oszczędzając benzyny a tu nagle w lusterku widzę auto które jedzie równo zemną ciśnie. Zdziwiło mnie to bo miałem ok. 150 na liczniku. Musiałem go puścić bo na moim pasie stał jakiś samochód na kogucie. Auto wyprzedziło mnie ale siedziałem mu na ogonie. Podziękował/przeprosił za to że popsuł mi rajd
Na światłach stanąłem za nim bo skręcaliśmy w lewo, w stronę tesco. Okazało się że to jakaś beta z odklejonym znaczkiem. Ładna, zadbana, niebieska, nie znam się na markach bet. Na pewno jakaś 2000r bo diodowe lampy miała. Rejestracja charakterystyczna : S7 DAREK... Na następnych światłach stanęliśmy równolegle, a on zaczął gazować. Nie pozostałem dłużny i na żółte wcisnąłem pedał w podłogę. Niestety.... wbijając drugi bieg on był już 2długości przede mną
1:0
Dziś sie dowiedziałem (bo wczesniej ziom sie nie chiał przyznać) że scigałem sie z Golfem VR6 2.9 4x4 204KM
