(chodzi mi o klakoson bo mam z malucha
) i sobie przypomnialem ze jakas ipreza tuningowa miala byc niedaleko od nas (w irlandii) pod nazwa PIMP MY RIDE z atrakcjami(DJ, Walki kobiet w blocie, Monster Truck, Drift, Najmniejszy czlowiek swiata) oraz jakies konkursy(Najlepsze malowanie, Najlepsze Fele, Najlepszy ICE, najlepsze ospojlerowanie i wojna płci
). No to zrezygnowalismy ze "SWAPa" i gazu na zlocik.....
Przyjezdzamy na miejsce (po drodze sporo fajnych autek z tamtad wracalo) a tam za jakims barem kawalek pola z wylanym betonem 5mx5m 10 aut, DJ i budka z frytami
na tym kwadracie 5mx5m robi baczki sierra (to jest drift taj jakbyscie nie wiedzieli
) do okola lataja kamienie z pod opon. ogolnie bylo to zenujace
i to za 10e od osoby
Jedyne co moze sie wydawac fajne to auta jakie byly(tylko ze w Irlandii jest pelno takich a te akorat byly nienajlepsze
)
oto kilka fotek z tej IMPRY
.




