mam go od końca sierpnia zrobiłem nim prawie 20.000 km ,jezdze nim dosłownie wszędzie ,nawet w Koszalinie był
,wymieniłem jedynie olej i kupiłem nowy akumlator czyli wpakowałem jakies 400zł -tyle co nic przez taki okres czasu . Miałem zamiar zrobic swapa na początku i odrazu doprowadzic auto do stanu idealnego ale jezdziłem ,jezdziłem ,patrzyłem interesu i jakos nawet nie było myśli o tym aż do dzis ....
Do zrobienia jest :
-pęknięta przednia szyba
-obydwa przeguby do wymiany
-gumy na przegubach rozerwane obydwie
-gałki wszytskie do wymiany
-luzy w układzie kierowniczym
-wahacz do wymiany -dolny
-gumy na wahaczach napewno też
-opony przednie łyse
-zbierznosc do ustawienia bo jedne koło zmieniło kąt
-przedni zderzak do pomalowania
-kierunki nowe bo te są połamane
-2 przednie lampy bo pordzewiałe od środka i ledwo świecą
-prawy błotnik do wymiany bo jest pobojlowany
-szyberdach otwiera sie do połowy a spowrotem nie zamyka sie o własnych siłach
-jedne fotel ma dziure
-dywan do przeprania
-kierownica do obszycia
-gałka z biegów do wymiany
-zawiasy z drzwi opadnięte (szczelają i trzeba mocno je zamykac )
-czasami smierdzi paliwem
-brak plastików pod błtnikami z przodu -pogubiłem przy tym sniegu
-ogónie pełen serwis by sie przydało zrobic ,filtry ,oleje ,klocki,jakas uszczelka do wymiany itd
Silnik igła ,nie bierze oleju ,mało szpachli jak na crxa ,skrzynia super,hamulce pierwsza klasa,sport zawias ,auto proste ,lekki dzwon z przodu kiedys był ale nic groznego.Prezentuje sie super itd
Pytanie : warto to robic czy lepiej kupić dziewice z DE i robic od podstaw ????
czy jakoś tak...
miałem zamiar kupic drugą taka samą a tą jezdzic az sie rozpadnie , ale druga opcja jest taka : czinkuś a tą zrobic i na wiosne wyjechac z pełną satysfakcją
cały czas szukam nowych gratów, a banan z twarzy po zamontowaniu czegoś nowego z twarzy mi po prostu nie schodzi 







