Jest sprawa co do wyjazdu do trzebnic, otoz powinnismy sie spotkać (Ci którzy jadą do trzebnicy) z powodu ze jest niewiadoma liczba aut i niewiadoma liczba osob.
Broda - z żoną chcą jechac ale nie wiedzą od kiedy do kiedy, i czym i z kim.
Rudziński - prawdopodobnie jedzie z kaśką (z czarnego delsola) ale czym? i jak to mozliwe skoro kaska chce wracac w sobote z nami, a bartosz zostajesz do niedzieli ? :|
Gruby- jedzie z nami, poniewaz rozstal sie z dziewczyna, nasze koszty sa wieksze bo dzielone na 3 a nie na 4. i Gruby teraz chce zostac do niedzieli a my wracamy sami ;/ w sobote
Mały- nie wiadomo czy jedzie z żoną czy bez, jeśli z żoną to ok, jeśli nie to ma jedno wolne miejsce i Gruby moglby jechać z Małym, a ja bym zabral Brode z Martą i wracalibysmy w sobote
także widać jest dosyć sporo paradoksów które trzeba by ustalic i pominąć aby owca była zjedzona i wilk nienajedzony
Proponuje spotkanie tych którzy jadą, moze w poniedzialek ok 21? albo wtorek? zeby przedyskutowac wyjazd kto z kim, bo ja bym chcial zabrac 2 osoby ze soba, i zeby rowniez te 2 osoby w sobote musialy wracac z nami Koszt drogi podzielony na 4
jesli pasuje to małemu, rudzińskiemu, grubemu, i innym którzy jadą do trzebnicy to prosze o akceptacje na forum, wtedy powiadomimy Kasie z czarnej solki ktora niestety nie ma dostepu do internetu
to moja propozycja...

