Hejka Ziomki,
potrzebuje spawacza, dobrego a nie zeby mi odstawil fuszerke jak kolo od tlumikow. Chodzi o to ze kiedys dosc mocno przywalilem o jakas gruba galaz/ korzen, a ze auto mam niskie to wgniotlo mi delikatnie podloge a w jednym miejscu przebilo na wylot :/. Popracowalem nad tym mlotkiem i pozaginalem blache z powortem, aczkolwiek dalej szczeliny sa. Dlatego potrzebuje kogos kto mi to zaspawa bo inaczej bedzie mi sie jeszcze wiecej wody lac do auta pod nogi pasazera... Macie kogos takiego godnego polecenia?