Rok produkcji 1987, oglądał się za nią po prostu każdy
w Krakowie na Wiankach postawiłem ją w centrum pod kamienicą kuzynki, która mieszkała na parterze, ludzie idąc na Wianki średnio co pięć minut rzucali teksty w stylu "ja pier.dolę, jaki rapid, patrz!!!"
Rok później dostał się w moje ręce nowiutki lanosek, były to czasy namiętnego palenia gumy na pełnym skręcie na parkingu na nowotarskim rynku itd. generalnie wstyd stulecia ale to były inne czasy
w pewnym okresie miał na przednim prawym i tylnym lewym błotniku czarną szachownicę 10x10cm, diodowe niebieskie postojówki itd.
Lanoska sprzedałem w 2005 z potrzeby gotówki i kupiłem astrę GT '92, której nie dokończyłem bo mi się znudziła (przedni zderzak miał być wygładzony i zrobiony w lakier, progi z GSi i takie tam duperele) ale w "szczytowej" formie wyglądała tak
A w grudniu 2006 pojawiła się del solka, którą miałem do 2009 roku, to już nie są aż tak zamierzchłe czasy więc zdjęć nie wklejam bo wiadomo jak wyglądała
Gdyby się zastanowić to wstyd pokazywać te samochody ale łączy mnie z nimi tyle wspomnień, że jak się pojawi tylko taki temat gdziekolwiek to od razu wszystko opowiadam bo to przecież cała szczeniacka beztroska młodość i wygłupy
a największy sentyment mam do lanosa, poznałem w nim moją pierwszą wielką miłość i w ogóle, później między innymi przez tą wielką miłość rozwaliłem go dzień przed studniówką, jakie akcje się odbywały w tym aucie to głowa mała, mam nadzieję, że komuś jeszcze służy, auto nie do zdarcia 
















