Na dniach zmieniam reperaturki na tylnych blotnikach i ida drzwi do piaskowania, potem bedziemy je rowna i malowac - lekko na dole mam zolte i skoro juz robie samochod to chce pozadnie tez to zalatwic
stawiam big piwo ze po zmiane reperaturek, pomalowaniu podkladem i pomalowaniu lakierem.. blotniki za 3-4 lata mi wyjda znowu z wielkimi bablami....
Jestescie w stanie poradzic jak to zabezpieczyc sensownie - i nie mowie tu o zalatwieniu cynkowni i najlepiej zanuzeniu calego samochodu
tylko bardziej rozsadne rozwiazanie.
Ktos z Was moze ma odpowiednia wiedze zeby mi pomoc ?
ps1. cynk w spraju tez odpada bo jest to tak jakby klasc zloto w sprayu
ps2. polecnono mi zeby po zdarciu piaskarka, albo tam przy robieniu blotnikow pomalowac pedzelkiem metal takim dziwnym specyfikiem, ktory najpierw jest zielony, a potem jak zastygnie zmienia kolor na fioletowy - jakos tak
nie pamietam teraz nazwy, ale to malo istotne - osoby w temacie pewnie wiedza o czym mowa.