


, a uszczelki będą leżały ściągnięte zupełnie gdzie indziej, może nie jestem szpecem od malowania kozackim, ale "siadająca szpachla", " rysy pod lakierem" to po prostu pic na wodę bo tam jej po prostu nie było
. Szkoda gadać, a jak zacznie wojować to o zniesławienie to ja go podam, ale jakoś szkoda mi go bo sporo razem jeździliśmy, ale takie życie.




Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość