W obecnych czasach pieszy będąc na pasach niczego nie może być pewien. Narzeczonej babcia rok temu została potrącona na przejściu w momencie kiedy miała około 1m do zejścia z jezdni. Koleś potrącił ją i pomimo tego, że po pierwsze nie miał prawka tzn. nie zdążył odebrać, bo zostało mu odebrane (nie wiem dokładnie za co bo nie chcą ujawnić). Jechał 60 km/h na ograniczeniu do 30km/h, to pomimo tego 73 letnią babcię uznali za winną spowodowania wypadku gdyż nagle "wtargnęła" na jezdnię. Rozumiem gdyby potrącił ją przy wchodzeniu to można by powiedzieć o jakimś tam wtargnięciu no ale żeby przy schodzeniu to już kpina.