No za wiaduktem panowie psiaki stali ...
ale ja tak grzecznie sie przemieszczałam że aż byłam dumna z siebie
że kiedy wygłupy to wygłupy...kiedy powaga to powaga xD
Jezu tak popatrzyłam na te swoje opony i na uciekający zad na wiadukcie że aż mi żal do zimy podchodzić na poważnie :/ ....
Nie powiem, mało się dziś powyżywałam, ale może to i lepiej;) trzeba zaczac 'trenowac' bo sie pewnych odruchów jeszcze nie wyuczyło do końca...
No ale czy tak czy siak, to miło było Was i Waszych CRXów posluchać...




Uwielbiam tą kwestię

