Byłem - widziałem i stwierdzam, że szału nie robi. Napewno lekko walnięta z przodu, zderzak słabo odmalowany i spasowany (szpara pomiędzy reflektorem a zderzakiem taka ze mozna palec wsadzic), szyby wszystkie oryginalne, z tyłu do niczego nie można się przyczepić. W środku, wiadomo jak to w komisie, wyczyszczona ale z pierdółek to ułamany schowek, dziurawy fotel i zacinająca się antena. W komorze silnikowej syf, w ogole niezadbana, ale przekręciłem do tych 5-6k obr/min i nie puściła żadnego dymu.
Mi z reguły nie podobają się sole(2-3 z forum wbijają w ziemię) więc może nie jestem do końca obiektywny. Ja na pewno bym sobie nie kupił seryjnej solniczki za 10k, natomiast jeśli Tobie to się podoba i masz zajawkę na taki samochód to może nawet warto zastanowić się nad tą sztuką.
Wiadomo, że te samochody mają już trochę nalatane i zawsze podczas użytkowania coś tam się psuje i demerwuje w samochodzie. Te usterki o których napisałem są do usunięcia samemu w garażu, spasowanie przedniego zderzaka (lub nawet kupno nowego) też jest do ogarnięcia, wnętrze da się zrobić bez większych nakładów $$$. Uszczelki na drzwiach też można wymienić samemu. Jeśli silnik nie puszcza bąków (a nie puszcza), buda jest prosta (a jest), jedzie prosto i nie zostawia 4 śladów (nie jeździłem więc nie wiem) to można się zastanowić.
W każde auto na początek włożysz trochę siana, no chyba że kupisz solę od prawdziwego pasjonata i pedanta, ale wtedy do 10k dołóż jeszcze z 13 i styknie