U mnie w firmie stała warszawa 8 lat po dachem. kolesie kupili ją od mojego szefa za 3 tys i jak odjeżdżali na lawecie to była złamana w pół a szpachla popękała wszędzie gdzie sie tylko dało. Zeby odrestaurować takie cos to trzeba naprawdę grubej,zbędnej gotówki i przy naszych zarobkach cieżko zrobic cos takiego na oryginał, wiem bo kiedyś miałem BMW1602 z 68roku,,, porostu skarbonka i jak przyjechał kupiec oryginałką z Lublina, chyba zdaje sie czerwonym 2002 to mówił ze władował już 40tys i końca nie widać.
[ Dodano: 2009-01-18, 10:44 ]
atom1 napisał(a): a ta kasa co mozna wziac teraz za rexa..smech na sali
to prawda ale lepiej jeżeli rex będzie komuś też sprawiał przyjemność z jazdy i modów niż stał i sie niszczył, a za kasę za rexa kupie felgi i zrobię glebę w rodzinnym kombi



Jade dzisiaj w góry na zasłużony urlop.... i pewnie ostatni moj urlop przez najbliższe 3 lata... 
