o nie, nie, nie, nie, nie... niczego nie obiecywałam... powiedziałam, że się zastanowię... a to zuuuupełnie co innego! byłam u mamy na BeMoWie... daleeeko miałam i zero zapału... generalnie wczoraj byłam flak... no i komórka mi zdechła... echhh...
Wlasnie w tej chwili stoi sobie na jerozolimskich neidaleko skrzyzowania z zelazna sliczny czerowny a wlasciwie taki wisniowy metalik (widze przez szybe przyciemniona wiec moge kolor przeklamac) 2 gen bardzo ladnie sie prezentuje - neistety nie wiem jaka rej ... ale pozdrawiam