Wczoraj zrobiłem samochodzikiem ok 200km, wracając już do domu na trasie w nocy złapałem się z jakimś audi i tak wskaźnik prędkościomierza doszedł do ok 200km/h i dalej nie chciał co mnie zdziwiło bo zawsze ochoczo do tych 220-230leciał więc od razu zwolniłem i słyszę że silnik inaczej pracuje, z pierwszej chwili myślałem że to dziura w wydechu bo pojawił się basowy klekot ale po 30sek stwierdziłem jednak że to dźwięk z silnika. Wydawało mi się że pracuje tylko na 3cylindrach (chodził jak subaru) dojechałem do domu, nie czułem jakiegoś spadku mocy. VTEC załączał się jak trzeba, samochód kręcił do odcinki. Dziś wymieniłem świece na nowe, 2 gniazdach miałem trochę oleju. Świece i kable wymienione odpalam fure i... to samo. Wyciągałem fajki po kolei i okazało się że jak wyciągam 2 od lewej strony to nie słyszę zmiany w pracy silniku. Ewidentnie ten tłok nie pracuje
jak nakładam fajkę na świecę to słyszę jak daje iskrę.
Moje pytanie to chyba już czysto retoryczne? Nic z tym sam już nie zrobię? Mogło się wypalić gniazdo? Sprężynka popękać?

... oby do przodu
... jak szukasz zdrowego B16 to wal do mnie na pw z propozycją ceny... ja zaczynam inną kombinacje ;D