to był PORANEK KOJOTA
Ochroniarz „Małpa”: Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma nic gorszego jak banda indywidualistów. Dlatego wyjaśnię wam zasady, które musicie przestrzegać w tym domu. Po pierwsze – primo – przyszliście tu do pracy, a nie na papierocha, pogaduchy i strojenie głupich min. Po drugie – primo – w tych kartonach są fajerwerki warte 30 tysięcy dolarów USA. A w tym domu fajerwerki odpalam tylko ja! Po trzecie – primo ultimo – nikt nie otwiera tych drzwi.
Jerzyk, kucharz: A dlaczego?
Ochroniarz „Małpa”: Bo tam jest zamknięty Rambo.
Kelner: A kto to jest Rambo?
Ochroniarz „Małpa”: Nie twoja sprawa, Bambo. Czy to jest, [latwa kobieta], jasne, żołnie... wróć, czy to jasne? No, to dupeczki jazda roznosić drinki. A z wami, koty, będę się kontaktował drogą radiową. CZY TO JASNE???!!!
Przynajmniej większa część ...
bo na ebayu po 150zl z wysylka chodza... :0 

