Witam czy miał ktoś taki problem, wydaje mi się, że termostat otwiera mi się przy około 60 stopniach i już się nie zamyka. Sprawdzane na czujniku temp w reduktorze gazu. Jak odpalę to wąż dolny od chłodnicy jest zimny do uzyskania wartości około 60 stopni potem robi się już ciepły i przy szybszej jeździe temp spada do 42 stopni, a duży obieg jest już cały czas otwarty. Na liczniku tak od 45 do 80 stopni mam cały czas prawidłowe wskazanie, że płyn jest dogrzany (ale w rzeczywistości jest za niska temp). Znalazłem taką część jak włącznik termostatu, czy to ona może powodować takie objawy, czy na początek wymienić termostat, a ewentualnie potem szukać dalej.
To przeciez zwykly czujnik. Na allegro nie patrz, bo tam kretyni albo sami nie wiedza co sprzedaja, albo chca naciagnac. Podmien termostat i zobacz co sie bedzie dzialo.
Ja swoj gotowalem razem z termometrem- kupilem za 15 zl w sklepie z artykulami dla masarni, taki z raczka w drewnianej obudowie. Okazalo sie ze otwieral sie jak chcial przy roznych temperaturach i zamykal tez roznie, marcias ma 100% racji.
Czujnik w reduktorze na pewno pokazuje przynajmniej zbliżone wartości do faktycznych i na pewno przy szybszej jeździe i przygazówkach temp leci mi w dół. Jest jeszcze czujnik temp przy listwie wtryskiwaczy gazowych i ewidentnie widać, że jak temp płynu w reduktorze dochodzi do około 42 to na listwie wtryskowej przy dodaniu gazu pikuje w okolice zera i silnik przerywa.
[ Dodano: 2014-05-04, 15:23 ] Wymieniłem już termostat i patrzałem w garnuszku jak się nowy i stary otwierał na starym pisało 78 stopni, ale otwierał się sporo szybciej niż ten co teraz założyłem. Na pewno był to zamiennik bo nawet tę uszczelkę miał mniejszej średnicy od nowego. Żeby nie problemy z LPG to nawet bym nie wiedział, że mam autko nie dogrzane, mam nadzieję, że chociaż olej był odpowiedniej temp.