Problem występuje tylko na rozgrzanym silniku.
Silniczek krokowy czyszczony i zamieniany z innym, przepustnica czyszczona, nowe świece, podmieniany aparat zapłonowy, nowy filtr powietrza stożek, filtr paliwa, sonda lambda NGK. Problem wystepuje od samego początku, a mam Rexia 2,5 roku

Gdzieś wyczytałem, że komuś z podobnym przypadkiem pomogła regulacja luzów zaworowych. Czy to możliwe?
Czy wina też może tkwić po stronie alternatora? W sumie to po odpaleniu ma 14,5-14,7v, ale pasek jest już mocno zużyty i łożyska chyba szumią



Sprawdź też podciśnienia na ssącym bo naciskając sprzęgło puszczasz też i gaz momentalnie.
próbowałem nawet dzwignąć obroty biegu jałowego na 1200 rpm i zobaczyć czy sie coś zmieni, ale nic a nic.. Jak jest ssanie włączone to nie ma problemu spadających obrotów