Witam,
Jak w temacie - stoje, jest na luzie i jak wtedy docisne hamulec do konca, to obroty nieco spadaja, a potem (po odpuszczeniu hamulca) same "wracaja" do gory. Czasami nawet - jak dojezdzam np. do swiatel,to przy hamowaniu potrafi zgasnac. i co to ma niby byc??:)
Ostatnio edytowano 2008-04-03, 21:28 przez grchw_ride, łącznie edytowano 1 raz
a może ma to jakiś związek ze sprzęgłem? gaśnie na luzie czy przy hamowaniu na biegu ? może sprzęgło nie trzyma i hamując hamujesz silnik- tylko sugestia nie bijcie jeżeli to niemożliwe:)
tez to mam i raczej nie jest to spowodowane zlym ustawieniem obrotow na jalowym.
trzeba docisnac pedal hamulca, ALE mooocno. Wtedy obroty zaczynaja spadac, a jak sie hamulec pusci to ida do gory.. czasem ponad norme i dobija gdzies do 1200
a to, ze ci czasem gasnie na jalowym, to juz faktycznie objaw zle ustawionych obrotow na luzie. Przeczysz krokowy, przepustnice, ustaw obroty i powinno byc ok.
mi obroty czasem spadaly do niebezpiecznych granic 200, czasem 100 no i wtedy juz gasnal , ale jak przeczysilem SAMA przepustnice, to po niedlugim czasie objaw nieco znikal.
raz mi trzyma dobrze, ale zdarzaja sie dni (przewaznie po odpaleniu cieplego silnika), ze obroty trzymaja gdzies z 500, ale jak przejade kawalek to znowu ida na 900.
dodam ze wczoraj cos zaczelo sie dziac, bo zgasl i zaczal nierowno pracowac, nie mial mocy itp. Okazalo sie ze cos ze swieca na drugim cylindrze. Dzis ja wykrece i zobacze co sie dzieje. Jakby co to jakie swiece polecacie??
otoz mam nowiny, to raczej nie swieca... zamienilem swiece z 2 i 3 cyl. i dalej jest cos nie tak na tym drugim cylindrze . Jak odlaczylem kabel od 2 to silnik chodzi, jak od 3 to gasnie odrazu (chyba ze mi sie cos wali i jakos inaczej sie to sprawdza ) ktos cos poradzi??
panowie a moze wart podjechac do elektryka lub jesli ktos potrafi wziasc miernik i pomierzyc prad bo z tego co napisaliscie ewidentnie wskazuje to na zbyt mocne obciazenie alternatora wiec proponuje w pierwszej kolejnosci sprawdzic w/w alternator na luzie a potem na obciazeniu
witam ja tak sobie czytam ten temacik i powiem wam ze miałem coś takiego z obrotami ale w innym aucie spowodowane było to uszkodzeniem serwa izaworu zwrotnego serwa także radze sprawdzic ten zaworek
odchodzac od tematu opadania obrotow... Otoz przed wczoraj jezdzilem i wszytko bylo ok, nastpenego udalo mi sie przejechac 300m i zgasl. Od tego cos zle pracuje 3 cylinder , silnik zapala bez problemu, i chodzi nierowno, strzela troche w wydech, po chwili gasnie (kontrolka check engine nie swieci sie) . myslalem ze to swieca ( wyjmowalem po koleji fajki i jak wyjalem z 3 to nie gasl ) . Lecz dzis zamienilem swiece 3 z 2 i nadal nie gasl wiec swieca dobra raczej) poradzcie cos bo sie slabo znam