2 razy go próbowałem odpalić ale oczywiście się to nie udało, oraz rozrusznik kręcił zdecydowanie bez oporu. Co dalej? Zakładać pasek i liczyć na fart? Czy głowica do targania? Jestem na tyle niepocieszony bo silnik był remontowany niecałe 10 tyś km temu. pozdr.



