dzis wywalilo mi blad nr 7 czyli czujnik przepustnicy, jak poczytalem w archiwum zdarza sie ze przy wyciaganiu sinika sie rozwala, ja wlasnie zmienialem skrzynie wiec mozliwe ze dostał strzała w jakis sposob bo odkrecalem poduchy, ale o dziwo dwa dni bylo wszystko ok a dzis wywalilo blad i swieci sie check. jak sprawdzic czy czujnik jest rozjebany bez jego wyciagania? bo czytalem cos ze trzeba go kalibrowac miernikiem a wolalbym tego nie musiec robic gdyby sie okazalo ze jednak jest sprawny tylko cos nie łączy.
Manual w łapę, miernik w łapę i sprawdzasz pomiedzy odpowiednimi pinami (3 tam są) oporność. Nie pamietam dokladnie ile miała wynosic na zamknietej przepustnicy...trzeba sprawdzic.