Nie przekraczając 2700 obrotów
- 160km Trasa
- ok. 50km po Krakowie
- 120km Trasa
Po tej odległości postawiłem auto na ok. 30min po czym sprawdziłem olej UWAGA!
OLEJU BYŁO MAXIMUM!!! Nawet grama/mililitra nie wszamał.
To sobie powiedziałem tak w myślach "Ciekawe czy na wyższych obrotach zje mi olej"
I tutaj masakra na odcinku 36km przy (prędkość 160km - 190km) Wyciągam po postoju ok. 30min bagnet i tu olej pokazał mi się na minimum
Co mam zrobić żeby nie szamał oleju na wyższych obrotach?
Dlaczego szamie olej?



Remont wydaje mi sie jedenym sensownym wyjsciem lub wymiana na cos mocniejszego ( wtedy tez czesto trzeba liczyc sie z remontem jak nie byl przeprowadzany )