
Borykam się z problemem nieprawidłowej pracy silnika już od samego początku posiadania CRX'a. Męczą mnie szarpnięcia przy dodawaniu/odejmowaniu gazu i spadające zbyt nisko obroty. Nie podejrzewałem, że oba te objawy są ze sobą połączone.
Może któryś z doświadczonych użytkowników forum mi pomoże.
Jesli chodzi o liste rzeczy które już wymieniłem to:
*OEM uszczelka kolektora ssącego
*uszczelka przepustnicy
*świece NGK
*sonda lambda NGK NKT i próbowana używana OEM - żadnej różnicy
*wszystkie wężyki podciśnienia sprawdzone i szczelnie zamocowane
*układ chłodzenia odpowietrzany
*sprawdzane 3 silniczki krokowe
*OEM nowa uszczelka silniczka krokowego
*sprawdzone poduszki silnika i skrzyni
*czyszczony czujnik temp powietrza dolotowego
i tutaj najważniejsze ---> na fabrycznej przepustnicy czujnik położenia miał prawidłowe napięcie, po założeniu innej zapasowej przepustnicy z chińskim zamiennikiem TPS po założeniu bez regulacji czujnika wszystkie objawy zniknęły, silnik zaczął pięknie pracować, żadnych szarpnięć, żadnych spadających obrotów po wysprzęglaniu itp. Jednak wyskoczył błąd silnika, ze względu na brak kalibracji czujnika.
Czujnik ustawiłem prawidłowo, check engine zgasnał, dioda przestała migać, a pier**lone objawy wróciły...
Postanowiłem dzisiaj odłączyć czujnik i spróbować sie przejechać. Spadające obroty po wysprzęglaniu zniknęły, ale silnik chodzi niestabilnie, nie potrafi ustawić wolnych obrotów, a szarpnięcia sie zmniejszyły, ale całkowicie nie zniknęły. Jak do tej pory to najlepszym momentem było założenie drugiej przepustnicy bez kalibracji tego chińskiego TPSa i wtedy silnik działał jak bajka. Aż żałuję, że to ruszyłem, ale nie chciałem jeździć z błędem silnika.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł jak tu dalej ruszyć to będę niesamowicie wdzięczny za rade... bo już mnie ch** strzela
Bo skończyły mi sie już pomysły...Kiedys podmieniałem aprat zapłonowy i pewnie przestawił sie zapłon, ale czy mogly by być takie objawy z tego? Ewentualnie jesli by gdzieś jeszcze łapało lewe powietrze? Ale już sam nawet nie wiem gdzie, bo co mogłem to sprawdziłem..


