Ja u siebie zgubic to nic nie zgubiłem - ale jak puscił sworzen to ten ^#*&$&^#& sciagac przejehał pięknie się po całym gwincie:/ i potem baaardzo dluga zabawa z pilniczkiem zeby dalo sie to nakrecic:/
I przy okazji prawie sobie kciuka odrąbałem młotkiem:D Jeszcze troche by nie chcialo isc to by hania dostała przez maske tym mlotkiem;p


