Paaanie, samemu bez sciagacza da rade zalozyc 90% sprezyn i nic tam łba nie urywa przy zdejmowaniu. problem tylko jak to napiąć. I tu przydaje sie druga osoba albo pomyslowosc (patrz tomson).
- Zdemontuj amory
- wyjmij sprężyny, jak sobie przy tym ich nie przystawisz do głowy to nic ci sie nie stanie (przydaje się druga osoba do przytrzymania)
- spróbuj założyć nowe, może wejdą w miarę luźno, jak nie, to pokombinuj.
- jesli mimo wszystko Ci sie nie uda, to zawieź do warsztatu same amory ze sprężynami - założą Ci za 30-50zł myślę a nie 200. wydasz mniej i jeszcze się czegoś nauczysz