Zakupiłem sworzeń Yamato; do wahacza pasował hmm luźno - po prostu dało się go włożyć bez użycia siły, ale na boki nie latał. Wpadłem więc na pomysł i tępym przecinakiem + młotek napunktowałem wahacz w 4 miejscach - od spodu na tym pierścieniu, w który wchodzi sworzeń (12, 15, 15, 21 h) co spowodowało, że sworzeń musiałem wbijać na miejsce (wszedł ciasno). Teraz pytanie - czy to wystarczy, czy lepiej jeszcze go obspawać ? Zabezpieczenie (segger) oczywiście jest
Tak jak kolega wyżej napisał nie wystarczy bo z czasem i to bardzo szybko wyleci i będzie blokował go sam segger co poskutkuje tym ze będą stamtąd dochodzić stuki.