otóż zniknął mi ręczny tzn ciągnę za dźwgnię a hamulca nie ma. jest jeszcze dzwine zjawisko na poczatku dźwignia jest jak by nie były przyczepione do niej linki tzn tak lekko idzie. a potem zaczyna się opór ale hamulca nie uświadczysz.
jeśli ktoś może mi doradzić co to to proszę o pomoc.
sprawdz czy sa dobre-moze pkela ktoras, moze linka sie zapiekla,wyreguluj linki cos napewno z tych rzeczy. podnies auto do gory i zobacz czy kola blokuja, i czy odpuszczaja jak puscisz odrazu szajbe.
mimo wzystko stawiam na skorodowane zaciski, biorac pod uwage twoj opis, zreszta tam nie ma nic innego co mogloby robic problemy, jak linki sa ok to tylko zaciski...
napiszę chyba 2 albo 3 raz:) odkręć tą śrubkę od dzwigni zupełnie, odpal samochód i podpompuj pedalem hamulca. Później złap śrubę od dźwigni i sprobuj zaciągnąć ręczny. Powinno pomóc
"Są tylko 3 prawdziwe sporty: walki byków, alpinizm, automobilizm. Reszta to tylko gry..."
E.Hemingway
Podepnę się pod temat..u mnie lewe koło nie łapie prawie wcale prawe bardzo dobrze
gdy próbowałem podciągnąć w tunelu okazało się że ta łapa na której skręca się śruby aby podciągnąć ręczny nie jest prostopadła do ręcznego tylko przesunęła się na skos i nie mogłem bardziej jej skręcić bo zblokowało by prawe koło..
co radzicie??
najpierw nalezy przejrzec zaciski- czy tloczki nei sa pordzewiale i czy sa w dobrym stanie, kolejnym wyzwaniem jest popuszczenie maksymalne linki w kabinie, wduszenie tloczka ile sie da a potem wyrekcenie go maksymalnie tak zeby dolegal do klockow- nastepnie naciaga sie linke i reczny musi byc laski nie robi
to jeszcze jedno pytanie.. czym mogę odkręcić odpowietrznik?? próbowałem kluczem ale się nie udało pryskałem kilka razy odrdzewiaczem i to przez kilka dni i nic w ruch poszła żaba i też nic ...
Też miałem problem z odkręceniem odpowietrzników. Psiknięcie odrdzewiaczem, walnięcie młotkiem parę razy w odpowietrznik od góry i użycie dużych szczypiec zaciskowych ( http://www.narzedziowy.pl/timages//02-2 ... e_(300x111).png ) rozwiązało sprawę.