Ale intryguje mnie jedna kwestia zwiazana z nim, a mianowicie jak chcemy ściągnąć zacisk do regeneracji, to musimy odczepić wężyk hamulcowy.
Jak wiadomo, zacznie nam wtedy lecieć płyn, a to zjawisko niepożądane
W różnych miejscach piszą, że trzeba wężyk ścisnąć np. czymś takim jak szczypce Morese'a, ale zastanawiam się, czy nie będzie to skutkować uszkodzeniem wężyka?
Czy ściskać na maxa, czy z wyczuciem
, czy faktycznie jest to jedyne rozwiązanie?
Może ktoś ma jakiś inny sposób (z pominięciem takiego jak spuszczenie całego płynu
W tym tygodniu muszę się zająć tylnymi zaciskami, bo mam zablokowany ręczny, stąd potrzebna by była rada

Ale jak już będą ściągnięte i rozłożone, to pprzecież grzechem by było nie wydać 20 PLN na reperaturki i nie zrobić tego jak należy.
a dziś na pewno nie będę miał pomocnika.
mi zeszło z tym 4 dni robocze. Mniejsza o to że odbierałem zaciski od malowania dwa tygodnie bo się nie mogłem doprosić ale to inna sprawa 
