Jako że klocki się skończyły zakupiłem nowe i zabrałem się do wymiany. Zacisk odkrecony klocki wyjęte i no i trzeba było wcisnać głębiej ten tłok co wyciska klocek do tarczy. Jaki było moje zdziwienie kiedy po 30 minutach walki z wcisnięciem go do środka na wszelkie sposoby wieszając się na dwóch długich prętach tłok nawet nie cofnął się o kawałek. Ogólnie na chwile obecną panuje załamka - któś rozwiązał jakoś ten problem ??? pozdrawiam
a jesli z przodu to pewnie sie zapikly moze walnik w sam zacisk mlotkiem i wpusc cos do srodka 

plyn sam sie cofnie przeciez wiec troche bezsensu