poradźcie, jakie sprężyny dobrać do zawieszenia ori żeby opuścić solkę??
ktoś mówił mi o max. 30 mm.
może jakieś sugestie dot. pierwszej w życiu lekkiej gleby
??
dzieki,
pzdr
??
Co do MTSów to zdania są podzielone, jedni chwalą, inni narzekają, z tym że tych pierwszych jest chyba mniej. Z drugiej strony jeżeli auto służy tylko do jazdy na co dzień, nie upalasz ani tym podobne, to nie masz co kupować niewiadomo czego za kilkaset $ 


pirul napisał(a):Tłumaczę na pw od południa, wkleję te linki tutaj też, może ktoś jeszcze skorzysta.
http://allegro.pl/eibach-pro-kit-sprezy ... 45333.html
http://allegro.pl/apex-sprezyny-obnizaj ... 99801.html
A jak się chcecie pozabijać za 200zł albo chodzić w gorsetach na starość z łupiącym kręgosłupem to śmiało ładujcie te parówki z mts i inne pordzewiałe gówna
mts i komfort to takie dwie dosyć odległe galaktyki tak samo jak mts i prowadzenie albo mts i stabilność, nie chce mi się podważać takich tez jak Twoja Ketiw więc zapytam tylko na ilu zawieszeniach jeździłeś solką?
ale każdy może mieć swoje zdanie.
polecałbym się przejechać solką na jakimś dobrym i wcale nie mega drogim zawieszeniu żebyś miał porównanie bo opinia n/t sprężyn mts za 200pln jak się na innych nie śmigało jest bardzo subiektywna, a naprawdę można się zdziwić jak pracuje zawieszenie na czymś o podobnym obniżeniu i o 200pln droższe w porównaniu do mts'owatych sprężyn. Nie rozmawiamy o gwintach itd bo temat dotyczy opuszczenia auta na seryjnych amorach. To tak samo jak kupić porządne opony albo nalewki, na tym i na tym można jeździć i nic się nie będzie dziać, ale trudno wymagać od regenerowanego produktu wysokiej skuteczności działania. I to samo się ma do chińskich sprężyn. W "bogatszej" wersji mają jeszcze gwint i talerze do skręcania i wtedy się ich wszyscy boją jak ognia, a same sprężyny polecają, ale to chyba wynika tylko z niewiedzy 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość