Sezon juz sie powoli zaczyna i trzeba pomyslec nad zawiecha. Co proponujecie? Obecnie mam amory koni sport bez reg. tlumienia i bez gwintu. Wisi na sprezynach mts po minus 40mm na obie osie. Az sie prosi zeby cos urwac na dziurawych odcinkach. Szukam jakiegos kompromisu miedzy twardym na szybsze pokonywanie zakretow i tego czucia w prowadzeniu a wyzszym na jakas tam amortyzacje. Uwielbiam to zawieszenie jakie mam teraz ale nie bardzo sie nadaje na niektore drogi, bo to taki bardziej zawias na tor. A nie jezdzilem nigdy na gwincie, czy to jest rozwiazanie? Czy jak auto sie podniesie to zawiaz robi sie miekszy a jak obnizy to twardy, jak to jest na tej zawieszce? Tylko mowie o zawiasie bez regul. tlumienia bo z tym bajerem to cena kosmos no chyba ze znacie cos w miare nie drogie a czegos warte bo 2000zl to dla mnie nieosiagalne, max 1200zl