rozrusznik jest dokladnie pod aparatem zaplonowym, dostep do niego nie jest rewelacyjny ale da sie go wykrecic, ja to robilem tak
na poczatek akumulator odlaczyc, pozniej kable od rozrusznika, teraz wskazane jest wymontowac aparat zaplonowy(ale nie jest to konieczne), latwiej bedzie krecic sruby
klucz nasadowy 14 mm najlepiej na przedluzce - wykrecasz dwie sruby - jedna jest u gory rozrusznika druga u dolu (tam wlasnie jest nieciekawy dostep),
teraz tylko wyciagnac go do gory
wiec zeby wyciagnac rozrusznik wyciagasz akumulator, odkrecasz podstawe akumulatora. Bierzesz 14 nasadowa i odkrecasz jedna srube ktora jest nad samym rozrusznikiem, potem bierzesz dluga przedluzke z tryczka i nakladasz na srube ktora jest na dole za rozrusznikiem, tryczke przekladasz za poduszka skrzyni i odkrecasz lajcikowo. A no i wczesniej odlacz tez kable.
eee, ja nie wyciagalem zadnej podstawy(nie chcialo mi sie ), a co do aparatu "nie jest to konieczne", hehehe, ale malo wazne to, grunt to zeby ktos czytajac te nasze "madrosci" wiedzial jak sie zabrac za naprawe