Siema. Wiem wiem.... moja Vołowina to nie CRX ale sentyment mam nadal:D (na marginesie myśle o zakupie dla mojej kobietki del Slowa:D)
Założyłem w moim autku wskaźnik doładowania. Nowy smoked.
Troche się namęczyłem ale siedzi. Problem mam jednak taki:
Na wyłączonym silniku i w ogóle zawsze nawet gdy przyszedł do mnie to już w pudełku zamiast wskazywać bez podłaczenia ciągle na pozycje 0 to pokazuje cały czas -0,15.
Po odpaleniu auta oczywiście zaraz robi się -0,8 no i wskazuje niby ale czy on aby cały czas nie zaniża o te 0,15???
Bo wygląda na to jakby tarcza była zwyczajnie obsunięta. Lecz nie wiem jak to ma być?
Jak jest u was?? jeśli pokazuje u was na zero tzn, że musze to jakoś rozebrać i przesunąć tarczę.
Czy się da?
Piszę na wszym forum... bo wiem, że znacie się lepiej na tych sprawach niż na innych:D (np: volvo)
Pzdr
) ta wskazowke podobno mozna zdjac i przsunac, ale trzeba rozbierac od przodu, podwarzc ta opaske co szkielko trzyma i sciagnac ja razem ze szkielkiem
ledwie 0,15. wiec mozna przyjac ze jest ok i jak napisales nie warto rozbierac zegarka dla samego postoju ktorego i tak nie widac przy zgaszonym silniku.