Więc posiadam radio Alpine CDA-9857R jeszcze do niedawna pięknie grało , ostatnio musiałem je wymontować i po zamontowaniu po jakimś czasie wysiadło całkiem , okazało sie że padł bezpiecznik od radia , po wymianie bezpiecznika radio działa własnym życiem tzn po odpaleniu silnika chodzi chwile czasem 5 czasem 15 minut i samo sie wyłącza i tu pomaga tylko zgaszenie i odpalenie silnika choć i to nie zawsze pomaga ... co może być przyczyną ? dodam jeszcze że wszystkie kabelki kostki zabezpieczyłem taśmą izolacyjną niestety nic nie pomaga .
Kolego jeżeli radio było sprawne to sprawdź dokładnie bezpiecznik. Wsadź inny. Czasem zdarzają się takie, które są "niby" sprawne. Później sprawdź dokładnie wszystkie połączenia. Jeżeli radio masz montowane w kasecie, to sprawdź czy dobrze siedzi. Ten model z tego co widzę ma panel. Sprawdź dokładnie panel, połączenia, styki. Przeczyść alkoholem, żeby odtłuścić. Sterowanie jest z panelu i przyczyna może być tu.
Mam wrażenie, że masz z masą coś nie teges. Jeżeli to się dzieje od wstrząsów (popukaj a się przekonasz) to może lut gdzieś puścił. Jeżeli się wyłącza na postoju, to prawdopodobnie masz zwarcie na kablu głośnikowym, i załącza Ci się zabezpieczenie przeciwzwarciowe.