witam
mam problem niestety
zostawilem jak kobieta auto na noc na wlaczonyc swiatłac , auto wcale sie nie odzywa.
Aku przez noc był ładowany nic nie pomoło. Był wstawiony dobry aku na szybko i tez zero odzewu.
Sprawdzilem bezpieczniki nieprzepalone .
Jak przekrecam kluczyk jest cisza nic nie łapie nic sie nie swieci po prostu CISZA.
stracilem caly dzien i nie powysylalem paczek przez to.
i jest tez lipa z transportem do elektryka bo auto za niskie jak na lawete a na lince nie pojedzie bo pedał amulca nie bedzie działał.
mieliscie juz taki problem??? ktos poradzi ??
pozdrawiam
(
) , ja miałem to samo jak podłączałem alternator. Na szybko możesz wstawić nawet drucik i zobaczyć czy wszystko ok, ale potem zaraz kup bezpiecznik. To był chyba 60 A.
Sprawdź, czy w aucie nie masz ukrytego drugiego akumulatora
To jest główny, 60A bezpiecznik odcinający praktycznie wszystko, poza rozrusznikiem, awaryjnymi i kompem