wlasnie dziwna sprwa gdzie nagle ginie ten niebieski kabel od aparatu zaplonowego?!?! rozprulem wszystkie kable zeby go odszukac i dupa!!! a jak przykladalem do lewej kostki tej za obrotkiem to na 3 pinach dawal sygnal do shift light'a...i zglupialem wiec lepiej sie chyba i bezpieczniej podpiac pod aparat. obeszlo sie nawet bez ciecia kabla:) rozpiolem kostke, wyjalem ta blaszke z kabelkiem co niebieski jest podlaczony do niej rozgiolem i podpiolem kabelek od light'a zagiolem spowrotem i wsadzilem w gniazdo:) nawet sie zmiescilo a w koreczku dziura zeby sie nie syfilo i git jest:) i dziala;)
manual pisze że cały niebieski jest tylko jeden...
Może jakieś modyfikacje robili później i jest to ujęte w jakimś uzupełnieniu manuala, albo ew. ktoś coś przerobił samodzielnie...
w sumie to na 100% cos bylo robione w moim reksie bo malo zostalo orginalnych kabelkow...i normalnie nigdzie ale to nigdzie nie bylo tego cholernego niebieskiego calego kabla...fakt wazne ze dziala:) na razie na sucho w garazu bez jazdy ale juz w srode jak tylko odbiore kolka od lakiernika to jade na pierwsze testy ze zworka na 7000rpm:) bo na razie jest tylko 5000rpm...:/ dzieki za pomoc w ogarnieciu tematu:) moze to sie komus przyda na pozniej jakby sie nie znal na elektyce tak jak ja...
a najlatwiejsze jest sprawdznie czy to ten kabel, wystarczy zwykla zarowka( a jak jest omomierz to juz full wypas) i adekwatne do niej zrodlo napiecia,
w razie pytan prosze o priv
no wlasnie a chcialem uniknac kabelkologii i puscic tak dyskretnie do zegarow tylko a tu dupa musialem sie przebijac hektar do silnika...:/ jutro wrzuce jakies fotki co i jak...
kiedys zlicytowalem dodatkowy obrotomierz z shiftem bialy pieknie podswietlany wygladal cudnie, kumpel przylutowal mi kabelki do scierzki na tyle licznikow i chodzil jak bajeczka wiec mysle ze shifta tez mozna tam podpiac, wiem ze najprosciej w swiecie wyjal zegary z deski odwrocil je wlutowal kabelki i szalalo