po wielu przyjemnych chwilach z Delką przyszedł czas na nagłą śmierc na parkingu.
mianowicie:
Kręcę kluczykiem, zapalają się kontrolki i coś turkocze pod kierownicą i tyle... nie kręci wogóle. szyby nie chciały sie domknąć.
podczas holowania po wcisnieciu pare razy na hamulec zaczeły dzialac awaryjne i szyby nawet udało sie zamknac. teraz ale podczas wciskania stopu rowniez potrafia sie zapalic same z siebie migacze na stałe ( nie mrugają ) i terkocze coś pod kierownicą, radio sie resetuje.
macie jakies pomysly???
sprawa dosyc pilna... mialem w niedziele jechac w trase a tu taka dupa... pomocy



Terkocze, bo jak załącza rozrusznik, to pobiera taki prąd, ze go natychmiast rozłącza, po rozłączeniu znów ma moc załączyć rozrusznik i proces się powtarza.

