Nawiazanie do powyższego tematu.
Niestety ogarniecie całego problemu zajeło mi troche czasu ale lepiej późno niz wcale :/
Kupiłem drugi alternator i zacząłem rozbiórkę. Okazało się że ten pojedyńczy przewód który odchodzi od alternatora był za słabo przykręcony, co powodowało iskrzenie i było powodem niedoładowania. Iskrzenie okazało sie na tyle silne że orginalna nakrętka poprostu miała wżery (tak ja wypaliło) i juz po pewnym czasie przestała dobrze stykać. Stary alternator okazał się w bardzo dobrym stanie
