Podczas jazdy znika mi prąd i autko przygasa doslownie na sekundkę , tak sie zachowuje jak by immobiliser się włączał i wyłączał , bo to nie jest typowy spadek prądy tylko poprostu się zapłon wyłącza ... taki sam efekt jak przekręcam kluczyk na zapłon , nie ma nic , stykam ten [lubiezne posuwanie dupa w tyl i przod] od immo , imo się wyłącza i nagle wszystko sie zapalai to trwa doslownie sekundę podczas jazdy . ktoś miał podobne doświadczenia ? a może to co innego ?
Vermilion napisał(a):Kiedyś też tak miałem i po prostu kabel masa na akumulatorze był do wymiany, ze starości już mu się pośniedziało, zabrudziło i popękało.
hmm , obadam dziś to mam nawet zrobiony masowy nowy tylko jak zwykle nie miałem kiedy wymienić.