wszytsk ozaczelo sie od wymiany kolektora wydechowego.jak zaczalem rozkrecac na poczatku bez ruszanaia sond .niez zdazylem go zdjac i musialem wyjechac na chwile wywalilo 44 (najlepsze jest to ze takiego w ogole nie ma)zresetowalem kompa i wszytko wrocilo do normy .na nastepny dzien wzialem sie za wymaine kolektora ,wymienilem go i zaczel owywyalac 43 44 (sondy spradzone ) jedna byla kopnieta wiec wsadzilem nowa .dodam ze checka wywala dopiero po rozgrznaiu silnika i p oprzejechaniu 5-7 km
jakies pomysly??