Będzie dotyczyło tego co wydarzyło się dziś na parkingu pewnego sklepu..
Mianowicie jadąc i szukając miejsca parkingowego przy prędkości tak ok. 30 km/h dostałem ostrzegawczego "alerta" był to dłuuugi sygnał (a raczej pisk) po czym zgasło mi auto
Po ponownym odpaleniu nie dochodziło już do takiej sytuacji..
Może to wina zbyt niskiego ciśnienia oleju? Lub jego braku???
Wcześniej zdarzało się że na rozgrzanym aucie po próbie odpalenia silnik nie chciał zaskoczyć dopiero po odczekaniu jakiś 40-50 sekund
Co to do kurki wodnej było?!?
Proszę pomóżcieee!!!


i stąd ten "wzmorzony apetyt na olej" 