Witam Panowie! Mam problem natury "tankowniczej" mianowicie kiedys przyjechałem na cpn z prawie pustym bakiem........ zatankowałem prawie do pełna 98 iiiiiiii przez 20 minut pompka nie chciała sie włączyc:/ wtedy pomyslałem ze to wina samej pompki bo ledwo zipiała.......pompke wymieniłem........wczoraj wjeżdzam na cpn sytuacja niemal ta sama tylko ze tym razem zaskoczyła po 15 minutach:/ dodam że kiedy mam 1/4 baku i tankuje to wszystko jest ok........czyżby pompka sie zapowietrzała?jest jakies wyjscie z tej sytuacji?
"Ty tez pie*dolisz Nikos, chociaz akurat Ciebie lubie"
dokladnie sprawdz przekaźnik pompy,jeśli nie to to moze paprochy na dnie baku,gdy wlejesz do pustego baku paliwo do pełna to sie wzburzaja i cos przytyka.nie wiem jak w hondach ale w maluchu czesto mi sie tak działo jak byl bak zesrany
1. Najpierw zrób karoserie, 2. Potem zadbaj o zawieszenie i hamulce, 3. Teraz dopiero możesz modzić silnik. EE8 -> Subaru GF8 -> ED6 + BB9 -> Subaru GRF http://www.youtube.com/watch?v=OwwaZjWcMOE