Co jakis czas sobie jezdze tu i tam i dolewam po 70zl po 50zl po 100(wiecej nie mam kasy a dolewam jak glupi)...
Wkurwilem sie bo kasa leci jak sam [czlonek meski] a jazdy tyle co nic.
Moze zaczne od tego iz silnik idzie do kompletnego remontu bo pali bardzo duze ilosci oleju.
1800km = 4l oleju.
Silnik dymi jak pozar w lesie i to moze przez to- moze to owocuje takim spalaniem?
Oddaje samochod jutro do mechanika na kompletnie- kompletny remont ale ciagle rozmyslam co moze byc problemem.
(od tygodnia zakladam topic na forum xd)
A wiec do rzeczy;
Przejechalem rowne 105km. srednia prędkość to ok 90km/h + max 3tys obrotow.(szybciej nie jezdze juz bo bardzo duza chmura leci + spalanie jest ogromne+trasa na ktorej jechalem byla kosmicznie do dupy)
Mialem pelny bak- zalalem przed odjazdem do pelna. (40l? czy 45? ma bak?-Mniejsza o to, lepiej by bylo 40l.)
A wiec; gdy dojechalem do domu w ten sam dzien(wczoraj) postawilem bzyka na parkingu.
Dzis zchodze rano do samochodu a tu plywak mam PRAWIE na samym srodku czyli ponad pol baku.
Wskazowka licznika spierdala jak bąk codziennie w dół... i tylko trzeba zupe lac.
Mam troche dosc tego wszystkiego... Rozumiem 120koni trzeba wykarmic ale ponad 15-stoma litrami na 100km? bez TURBO przy max 3tys obrotow?! (NO [latwa kobieta] ! ) biorac pod uwage, ze litr = prawie 5zł...
Mam d16z5 bez kata- wyciety- przelot + stożek-dolot + rura-dolot od zderzaka do komory.
Czy po przez brak katalizatora komputer od z5 moze dawac za duza mieszanke?- kupic kompa od d16a9 i po sprawie?
Czy moze zmienic lambde ? domniewam iz moja ma zapewne 19lat.
Jakies pomysly? - moj tat kiedys mial dolot- zmienil na serie w d14a2 i spalanie zmniejszylo sie o 2litry. (2l w ta czy w ta...)
Plywak czasami sam skoczy do gory samoistnie ale jak odpale samochod i sie zamiesza w baku to wraca na swoje miejsce. Nie sadze zeby byl zepsuty bo ciagle leci w dol im wiecej jezdze...
Pozdrawiam.

ja przy swojej niuni na turbie zanim wystroilem ja to brala max 17 litrow i była przelana 
)

żeby moja wskazówka stanu paliwa zeszła do połowy to w MIEŚCIE zdążę przejechać +-230km
... czy klocki tra czy cos